1.
Mój dziadek marynarzem był
I pływać mógł po morzach stu.
Choć życie pełne wrażeń miał,
Do domu było tęskno mu.
Perły, korale i złota trzos,
Zdobyte na końcu świata,
Oddałby pewnie, gdy ślepy los
Sztormowe figle płata.
2.
Mój ojciec marynarzem był,
Na reje wspinał się co sił,
Choć życie pełne wrażeń miał,
O ciepłym domku ciągle śnił.
Perły, korale i złota trzos,
Zdobyte na końcu świata,
Oddałby pewnie, gdy ślepy los
Sztormowe figle płata.
3.
Poszedłem w ślady ojców, bo
Pokonać chciałem własny lęk,
Zanurzyć się w nieznany świat,
Usłyszeć kabestanu jęk.
Perły, korale i złota trzos,
Zdobyte na końcu świata,
Oddałbym pewnie, gdy ślepy los
Sztormowe figle płata.
|